Dzisiaj byłam na cudownych zakupach z moją psiapsiółką Martusią ;
Było zarąbiście:)
A zwłaszcza śmieszne sytuacje ... np. w Biedronce ( chłopak ciągle się na nas gapił, jakbyśmy mu cukierka obiecały, o i jeszcze ten jego zalotny uśmieszek ) Żal.pl
Podjadanie czekoladki, wyśmiewanie się z przypadkowych ludzi, pobicie mojej twarzy przez Martę w Netto, beka z Marty mamą no i oczywiście pół godzinne wybieranie książki w Matrasie;
Dziękuję;










