Życie !

Życie !

sobota, 28 stycznia 2012

Kubuś;

Wczoraj byłam u mojej cioci Wiesi. 
Przyjechał do niej jej wnuk Kubuś. 
Było super. Musiałam  go pilnować,   ponieważ ciocia Dorotka i wujek Paweł pojechali na bal ,Jacek,Wojtek,wujek Franek i ciocia oprzątali a ciocia   Karolina  i babcia  Jadzia oglądały tv w  pokoju .  W końcu jestem jego ciocią.
 Było zajefajnie. 
Rozśmieszałam go. 
Tak głośno krzyczał że na dole było słychać. Rysowaliśmy, bawiliśmy się no i to jedzonko.
 Niestety jutro wyjeżdżają więc muszę się już z nim pożegnać. 
Ale jeszcze się zobaczymy. 
Kocham Go . 
Skarbek Mój.    

sobota, 21 stycznia 2012

Siostra! 16 Latek

Sto Lat! Sto Lat!


Dzisiaj urodzinki obchodzi Martusia.. Spełnienia marzeń.


      Kocham Cię

Przyjaźń nie potępia w chwilach trudnych, nie odpowiada zimnym rozumowaniem: gdybyś postąpił w ten czy tamten sposób... Otwiera szeroko ramiona i mówi: nie pragnę wiedzieć, nie oceniam, tutaj jest serce, gdzie możesz spocząć.

piątek, 20 stycznia 2012

Wspomnienia z dzieciństwa;

Ponieważ nie mam dziś nastroju do pisania... to

kilka zdjęć z dzieciństwa...



 tu mam zaledwie kilka miesięcy...


z  moim młodszym bratem 





pobyt   w szpitalu...




I to tyle... Mam o wiele więcej zdjęć ale dużo by ich tu było;





                             

niedziela, 15 stycznia 2012

To tylko głupi sen


Widzę cmentarz, a na nim jest duzo osób. Nie wiem o co chodzi? Dlaczego ich wszystkich z góry widzę?! W pewnym momencie zauważam jasną trumnę,a w niej leżę ja - ubrana w piękną suknię, w dłoniach trzymam bukiet suszonych róż. Potem zauważam Ciebie - ubrany na czarno z łzami w oczach i z białą różą w dłoni. Spuszczoną masz głowę i po kryjomu wycierasz łzy. Chciałam wtedy Cię tak bardzo przytulić lecz nie mogłam - przeciez jestem duchem. Stos kwiatów na mym grobie, a przy Krzyżu leży biała róża, którą sam położyłeś. Powiedziałeś wtedy:

- Kocham Cię... - słyszałam to! I odchodząc pocałowałeś Krzyż. Poczułam Twój oddech na mych ustach. Czułam jakbyś mnie całował. Tak delikatnie jak zazwyczaj to robiłeś. Odszedłeś! Szłam obok Ciebie chciałam Ci powiedzieć tyle słów - nie mogłam. Teraz zabronione mi to jest.Po chwili wyjąłeś komórkę z kieszeni swej. Gdy zobaczyłam opcje - wykasuj - poczułam ból. Byłam pewna, że to zrobisz,że usuniesz mój numer.Nie zrobiłeś tego. Powiedziałeś tylko:

- Za bardzo Ciebie Kocham , by usuwać Cię na zawsze.

Wróciłam na swoje miejsce na cmentarzu, a Ty żyłeś dalej. Przez długi czas opiekowałam się Tobą. Mówiłam Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje, jak bardzo Kocham Cię. Nie długo znów odwiedziłeś mnie. Przyniosłeś swoje zdjęcie, zakopałeś je w mym grobie i ze łzami w oczach poweidziałeś :

- Nie zapomnij o mnie kochanie, bo ja o Tobie nigdy nie zapomnę!

I znów stałam się Twoim Aniołem Stróżem. 
Na szczęście to był  tylko głupi sen.            

sobota, 14 stycznia 2012

Małe radości życia

Bywają takie chwile , kiedy doceniam małe radości życia. Cieszę się i bardzo je lubię.Nie muszą to by wydumane i zaaranżowane sytuacje. Ot zwykły drobiazg-piórko, kamyk, zapach wanilii…Nie odkładajmy tej radości na jutro. Potem przełożymy ją na następne jutro…ileż tych jutr… Z reguły młodzi ludzie wszystko odkładają na potem, a los lubi płatać figle. Ja doceniam je coraz bardziej i bardziej.Te małe radości życia przygotowują mnie do radzenia sobie w złych chwilach, świecą jak ogniki  w ciemnościach. Przyznam się ,że podzieliłam je na dwie grupy. Dla duszy i dla ciała.Obydwie ważne i potrzebne.Ten podział wprowadza pewną harmonię, a wszystko razem czyni nie tylko życie pięknym,ale kształtuje również piękno w człowieku. No, nawymądrzałam się, ale trzeba nie tylko pamiętać o małych radościach życia, ale i  przypominać o nich, szczególnie tym najbardziej zabieganym. 

Impreza;

Wczoraj mój bracki wyprawiał urodzinki. Było Super; 
Ja, Klaudia i  Wiktoria jak zwykle wymiatałyśmy. Nowość! Biladen pozwolił mi w końcu  przymierzyć swoje okulary. Muszę koniecznie takie mieć. Konkursowe literowanie. Klaśka wymiatała. Nasz taniec był najlepszy. La bomba ; Ai  si eu te pego ; Świetne; A śpiew.. Oho ho  Zielona Mila - zarąbisty film. Warto go obejrzeć. Ostatnia scena najlepsza. łezka poleciała. Ale co tam. Spanie też spoczko. Do 00.30 gadałyśmy z Mateuszem. Pawlak i Kargul. 



Mateusz to nasz aktor number 1. Kocham Tych Ludzi, za to że oni kochają mnie! Świetna imprezka; W sierpniu  powtórka, bo moja SZESNASTKA; A dzisiaj dzień też spoczko. Pizzerinki. i K jak kartony. Kocham Was Moje gzuby;

sobota, 7 stycznia 2012

Sesja;

Dzisiaj byłam na zakupach z mamą i brackim. Wreszcie kupiłam sobie spodnie i bluzkę;
Potem wpadła do nas kuzynka Wiktoria; Tańczyłyśmy i robiłyśmy sobie fotki;
Człowiek może postąpić 


dziesięć razy źle, potem raz 


dobrze i ludzie z powrotem 




przyjmują go do swoich 


serc. Ale jeśli postąpi 


odwrotnie: dziesięć razy 


dobrze, a potem raz źle, nikt 


już więcej mu nie zaufa...

piątek, 6 stycznia 2012

Aktywne życie;

Ostatnio staram się być osobą korzystajacą z większości swojego wolnego czasu- zbiliżają się egzaminy, więc przydało by się poświęcić wolny czas nauce, co pomału staram się czynić, ale Ja nie o tym. Naszły mnie przemyślenia, po co tak w ogóle żyć aktywnie, działać, ryzykować, tworzyć? Żeby przeżyć fajnie swoje życie. Ile osób siedzi w domu i całe swoje życie poświęca nauce albo gorzej, graniu na komputerze. Ok, od czasu do czasu relaks przy grach jest pozytywna, nauka w granicach rozsądku także, ale gdy jedna rzecz przysłania nam całe życie, nie jesteśmy w stanie poznać co to właściwie życie, można je znać jedynie z opowiadań, ale nigdy nie przeżyjemy tego- wszystko wynika ze strachu, ludzie boją się aktywności, ponieważ nią wyłamują się z grona ludzi biernych i stają się "innymi". Ale myśle sobie, jak wiele ci ludzie tracą, samym faktem, że nawet nie potrafią marzyć o aktywności- nie marzą o pięknej sylwetce, nie marzą o wycieczce dookoła świata- boją się nawet marzyć. Albo myślą że są jeszcze na to za młodzi, albo za starzy, albo że teraz mają ważniejsze zajęcia. Największa frajda w aktywności jest wtedy gdy udaje nam się zrobić to o czym marzyliśmy- może to być błacha sprawa, ale nie liczy się wtedy jak inni odbieraja twoje osiągnięcie, a ile radości ci to daje . 
Ważne jest też by szlifować własny charakter i walczyć ze strachem i lenistwem- to zabija marzenia i możliwości ich osiągnięcia. Jest to rzecz strasznie trudna by korzystać z każdej z  godzin swojego życia, spać optymalnie krótko, ciągle coś robić. Najniewdzięczniejszy jest stan złudnego wypalenia, kiedy sami sobie wmawiamy, że już nam się nie chce, że już nie damy rady, a tak na prawdę po chwili znów nabiera nas na to ochota. 
         Trzeba szanować swoje marzenia, a wtedy możemy coś zdziałać i przeżyć życie jako człowiek szcześliwy i radosny- a radość jest zaraźliwa, co potęguje Dobro tego działania:) 

niedziela, 1 stycznia 2012

Sylwester;

I po Sylwku;
Było Fajowo;
Najlepszy sylwek z rodziną. Moja babcia wymiatała, ten jej śmieszny taniec. Śpiew. Od dzisiaj jestem gwiazdą. Dałam czadu.  Tak powiedział mój bracki. Szampan. Petardy. Beka. Nasz ksiądz puszczał petardy. Były najlepsze. Fajowo. Dziękuje rodzince za tego Sylwka. Bombowo. 


                              Dziękuję !